Już niedługo dławisz okrągłolistny zniknie z polskich ogrodów, a jego uprawa stanie się nielegalna. Mimo dekoracyjnego wyglądu roślina ta może kosztować właścicieli… nawet milion złotych.
Choć dla wielu to tylko efektowne pnącze, eksperci biją na alarm. Dławisz rośnie agresywnie, oplatając drzewa i wypierając inne gatunki. Właśnie dlatego trafił na listę roślin zakazanych, a przepisy wkrótce wejdą w życie. Czy Twój ogród jest gotowy na te zmiany?
Dlaczego dławisz okrągłolistny trafi na listę zakazanych roślin?
Dławisz okrągłolistny (Celastrus orbiculatus) to pnącze pochodzące z Azji Wschodniej, które przez lata zdobiło ogrody jako łatwa w uprawie i efektowna roślina ozdobna. Rośnie szybko, znosi mróz do -30°C i dobrze radzi sobie nawet na ubogich glebach.
Właśnie te cechy sprawiły, że dławisz zyskał popularność – i niestety, wymknął się spod kontroli. Roślina przyrasta nawet 4 metry rocznie, tworząc gęste, zielone zasłony, które duszą wszystko, co spotkają na swojej drodze. Oplata drzewa, krzewy, a jego nasiona roznoszone przez ptaki trafiają na tereny naturalne, gdzie zaczyna wypierać rodzime gatunki.
Obecnie uznany jest za gatunek inwazyjny w wielu krajach. Jego obecność prowadzi do degradacji siedlisk, zmniejszenia bioróżnorodności i zmian w strukturze ekosystemów. W Stanach Zjednoczonych już od lat podejmowane są intensywne działania, by powstrzymać jego ekspansję.

Wchodzą nowe przepisy – od 2027 wszystko się zmieni
Komisja Europejska nie ma wątpliwości – dławisz okrągłolistny to zagrożenie, któremu trzeba przeciwdziałać zawczasu. Od 2 sierpnia 2027 roku jego uprawa, sprzedaż i posiadanie będą w Polsce zakazane. Decyzja zapadła w ramach rozporządzenia o gatunkach inwazyjnych, które ma chronić bioróżnorodność w całej UE.
WAŻNE: Co dokładnie będzie zakazane od 2027?
- Uprawa dławisza okrągłolistnego – niezależnie od jego formy (sadzonki, dorosłe rośliny).
- Posiadanie rośliny w ogrodzie lub na działce – nawet nieświadome.
- Wprowadzanie do obrotu i sprzedaż – także przez sklepy ogrodnicze.
- Kara za złamanie zakazu – do 1 miliona złotych.
To oznacza, że nawet przypadkowe posiadanie tej rośliny może mieć poważne konsekwencje. Jeśli dławisz rośnie w Twoim ogrodzie, warto działać już teraz – zanim w życie wejdą kary.
Porządki w ogrodzie ułatwiają odpowiednie narzędzia. Może czas uzupełnić zapasy?
Jak pozbyć się dławisza z ogrodu, zanim będzie za późno?
Choć zakaz wchodzi w życie dopiero w 2027 roku, eksperci apelują, by nie zwlekać. Im wcześniej usuniesz dławisza okrągłolistnego, tym mniej szkód wyrządzi w Twoim ogrodzie. Roślina rozrasta się błyskawicznie i jest trudna do opanowania, jeśli pozwolimy jej się zadomowić.
Usuwanie warto rozpocząć od rozpoznania wszystkich egzemplarzy i oceny, jak bardzo system korzeniowy się rozrósł. Pamiętaj, że dławisz potrafi odrosnąć nawet z małego fragmentu korzenia.
Co robić krok po kroku?
- Usuń pędy – najpierw przy samej ziemi, potem ostrożnie z drzew lub podpór.
- Wykop całą bryłę korzeniową – bez tego roślina szybko odrośnie.
- Nie kompostuj odpadów – najlepiej je spalić lub zutylizować w zamkniętych workach.
- Zbieraj owoce przed dojrzeniem – ptaki mogą przenosić nasiona na duże odległości.
- Unikaj używania przypadkowych środków chemicznych – stosuj wyłącznie dopuszczone preparaty, zgodnie z instrukcją.
Jeśli teren jest silnie porośnięty, możliwe będzie użycie herbicydu systemowego, ale tylko zgodnie z przepisami. Najskuteczniejszy moment na oprysk to jesień – wtedy dławisz „transportuje” substancje do korzeni.

Czym zastąpić dławisza? Te rośliny są bezpieczne
Nie musisz rezygnować z pięknych pnączy w ogrodzie – wystarczy wybrać te, które nie zagrażają środowisku i nie będą zakazane. Rodzime i nieinwazyjne gatunki również potrafią zachwycić wyglądem.
Warto postawić na:
- Wiciokrzew – pachnące kwiaty i szybki wzrost w bezpiecznej wersji.
- Powojnik – ogromna różnorodność odmian, idealny na pergole i altany.
- Winobluszcz – piękne jesienne barwy i wyjątkowa odporność.
- Bluszcz pospolity – zimozielony, nadaje się także do cienia.
Wybierając lokalne gatunki pnączy, nie tylko upiększysz ogród, ale też zadbasz o ekosystem. To prosty krok, który ma realne znaczenie dla bioróżnorodności.
Dławisz okrągłolistny jeszcze przez chwilę może wydawać się niegroźny, ale już w 2027 roku stanie się w Polsce rośliną zakazaną. Dla właścicieli ogrodów to ostatni moment, by zareagować i uniknąć kar sięgających nawet miliona złotych.
Warto działać już teraz – rozpoznać roślinę, usunąć ją bezpiecznie i zastąpić czymś, co nie zagrozi środowisku. Twój ogród może nadal wyglądać pięknie – i być zgodny z prawem.
Źródło zdjęć: Adobe Stock








